wtorek, 7 grudnia 2010

Sałatka makaronowa z wędzonym kurczakiem i fenkułem.

Pewnego dnia pewna osoba zażyczyła sobie sałatkę makaronową obojętnie z czym, ale koniecznie ze świderkami. :) Ja najbardziej wolę farfalle do sałatek, ale wola płci pięknej jest nie do podważenia.
Poleciałem szybko do sklepu, aby po pracy mogło biedactwo się najeść i oto efekt.

sobota, 4 grudnia 2010

Chleb żytni na zakwasie.

Przepis na chleb jest tutaj, tylko teraz z samej mąki żytniej 720, a zakwas dokarmiałem mąką żytnią 2000.

środa, 1 grudnia 2010

Nalewka farmaceutów.



Długo nic nie pisałem z powodu natłoku zajęć związanych z remontem Dakawo i przygotowaniami do Kolacji nr 1 "W Stronę Polski". Na  zdjęciu właśnie nalewka sosnowa serwowana jako starter na tym spotkaniu, własnoręcznie wykonana przez Polacy przyjechali czyli Wojtka w  zeszłym roku i po nabraniu mocy serwowana. Ale ja dzisiaj chciałem o całkiem innej nalewce napisać.

poniedziałek, 15 listopada 2010

Kiszony czosnek.


W poszukiwaniu polskich smaków do kolejnych kolacji w Dakawo postanowiłem ukisić czosnek. Podobno przepis ten pochodzi z Kaukazu, ale jako że  i kiszenie, i czosnek to też polska specjalność trzeba go włączyć na stałe do menu Kuchni Polskiej XXI wieku. To idealna przystawka i dodatek do dania głównego. Czosnek ten jest ciekawy w smaku, troszkę ostry i do tego chrupiący!

niedziela, 7 listopada 2010

Moje pierwsze pieczenie cz II. Chleb żytni z orkiszem na zakwasie.

Po w miarę udanej próbie pieczenia bułek następnym krokiem musiało być upieczenia chleba i do tego na samym zakwasie bez dodatku drożdży piekarniczych. Chleb wyszedł nad wyraz smaczny, kto jadł taki wykonany według tradycyjnych receptur bez grama drożdży ten wie o czym mówię, kto nie jadł niech się bierze za produkcję zakwasu i za pieczenie. Chleb ten zostanie podany podczas kolacji w Dakawo .

środa, 3 listopada 2010

Moje pierwsze pieczenie czyli bułki razowe na zakwasie.

Jako, że nigdy tego nie robiłem, a pieczywo takie na zakwasie ma swój niepowtarzalny smak i urok, postanowiłem w końcu się zmierzyć z tym wyzwaniem. Na początek chciałem zrobić coś prostego i znalazłem przepis na te bułki.

niedziela, 31 października 2010

Leniwe na niedzielę.

Jak już kiedyś pisałem u mnie na osiedlowym rynku można kupić mleko prosto od krowy, które sprzedaje pewna pani z okolicznej wsi. Jako, że mleka pije mało zużywam je głównie do produkcji twarogu. I tak sobie dzisiaj pomyślałem, że warto by zrobić z niego leniwe. Sam twaróg ma niepowtarzalny smak, jest dobry do jedzenia praktycznie bez dodatków typu śmietana i przypraw.

wtorek, 26 października 2010

Klub Kolacyjny Dakawo


Wspólnie z Bareyą jako trzech szaleńców, nie mylić z trzema tenorami postanowiliśmy otworzyć Klub Kolacyjny Dakawo.
Serdecznie zapraszamy na dakawo.blogspot.com.
W końcu zamiast tylko tworzyć blogi czas się zmierzyć z rzeczywistością i zostać Szefami Własnej Kuchni. Pisać każdy może, a codzienne wyzwania z klientami, jakże różnymi, to już inna rzecz.
Mam nadzieję, że nasze szaleństwo i pasja zamienią się w Kuchnię Polską XXI wieku.
Projekt ma się przerodzić w restauracje czynną codziennie i sklep z produktami w kuchni niezbędnymi i tymi rzadko spotykanymi oraz produktami naszego wyrobu i innych pasjonatów.

niedziela, 17 października 2010

Sałatka z wędzonym łososiem.

Sałatka ta jest bardzo pyszna i prosta w przygotowaniu, ale nie można oszczędzać na łososiu, gdyż on daje główny smak i kupienie taniego albo tzw. sałatkowego popsuje smak. Czas wykonania to maksymalnie 15 min plus godzina na odleżenie w lodówce.

środa, 6 października 2010

Krupnik to doskonała zupa na jesień.

Krupnik czyli zupa z kaszy ( dawniej krupy) ma wiele odmian, co dom to inny przepis. Ja dzisiaj zrobiłem wg. tradycyjnej domowej receptury, mała modyfikacja to porcja rosołowa z kaczki, która została mi po Rillettes de canard. Jesień, coraz zimniej, trza się rozgrzewać i wzmacniać pożywną, smaczną i aromatyczną zupą, a krupnik jest taki.